Szybki trening!

Hejo.

Dzisiaj dosyć szybki trening ze względu na czas który ostatnio ciągle mnie ściga i muszę odmawiać sobie różne rzeczy, a przeważnie odbija się to na moich treningach. Ale zrobiłem nogi i bicepsy. Plecy jako, że jest to moja najlepsza partia została opuszczona.

Oczywiście przed każdym treningiem biorę 5g kreatyny jak już wcześniej pisałem w dziale z suplementami.

Nogi:

Przysiady 4×10, 70kg.

Prostowanie na maszynie 4×10, 45kg.

Łydki 3×20 na dziwnej maszynie 20kg.

Biceps:

Modlitewnik 2×10 20 kg. Nie pamiętam czy pisałem wcześniej ale dodałem to ćwiczenie do mojego treningu.

Uginanie ramion chwytem młotkowym 2×10 15kg.

Uginanie ramion na kablach 2×10 30kg. 

I na koniec zrobiłem szrugsy hantlami po 25 kg na stronę.

A teraz czekam na porządny obiad, który na moje szczęście jest już prawie gotowy 😀

 

Pozdrawiam i do następnego treningu!

Reklamy

Weekendowy trening

Dzień treningowy z dnia 26.02.2016

Klatka piersiowa:

Wyciskanie hantli leżąc na prostej 4×10, 22,5kg

Wyciskanie hantli leżąc skos dodatni, 22,5kg

Kable na dolną część, 30kg

Barki:

Arnoldki ×10, 15kg – Ciężar był trochę za duży, więc tylko po 10 powtórzeń.

Unoszenie w opadzie 3×10, 10kg

Wyciskanie żołnierskie 4×10, 30kg – Pierwsze 3 serie bez większych problemów, natomiast ostatnia już trochę z problemami.

Triceps:

Prostowanie ramion 4×10, 35kg

Francuzy 3×10, 10kg

Trening ogólnie zaliczam do udanych. Dużo ćwiczeń z większymi ciężarami niż poprzedni tydzień, więc siłą ogólnie idzie zdecydowania do przodu co jest na pewno bardzo pocieszające oraz motywujące. Nie ukrywam lustro również pokazuję, że jest progres. Mam nadzieję, że niedługo uda mi się wrzucić jakieś zdjęcia do porównania.

PETARDA

Siemanko

Dzisiejszy trening to dosłownie petarda! Praktycznie każde ćwiczenie z większym ciężarem niż poprzedni tydzień. A w dodatku bez tracenia przy tym techniki. No może poza ostatnim ćwiczeniem na bicka.

Oto jak wyglądał mój dzisiejszy trening.

Trening nóg:

Przysiady 4×10, 70kg – Tutaj znowu 70, ale robiłem je na bramie, więc trochę łatwiej wg. mnie.

Wykroki 2×10, 10kg – Nienawidzę tego ćwiczenia dlatego tylko 2 serie.

Suwnica 4×10, 90kg – Wszystkie 4 serie przesiedziałem na FB.

Łydki 3×12, 20kg – Dodałem łydki, bo troszkę odstają 😀

Plecy:

Martwy ciąg 3×10, 75kg 

Podciąganie 3×8, bez obciążenia

Wiosłowanie hantelkami 4×10, 17,5kg – Wszystkie sztangi były zajęte, a jest ich chyba z 5 na siłowni.

Ściąganie drążka do brzucha 3×8, 45kg

I na końcu bicki:

Uginanie ramion ze sztangą 2×10, 32,5kg

Uginanie ramion ze sztangielką 2×10, 15kg – Jestem leworęczny ale to właśnie lewa ręka nie dawała za bardzo rady w 2 ostatnich powtórzeniach

Unoszenie sztangielek w siadzie 2×10, 15kg – Dokładnie to samo co wyżej

 

Przygotowania do treningu

 

Swoją kolejną przygodę z siłownią zacząłem 15.01.2016 roku. Ogólnie siłownia nie jest mi obca, ponieważ często tam zaglądałem, lecz rzadko systematycznie, bądź bo kilku miesiącach się wypalałem. Mam nadzieję, że teraz będzie inaczej 😀

Tym razem zaczynam swoją przygodę od planu PUSH PULL 4x. Nigdy wcześniej nim nie trenowałem, ponieważ zawsze katowałem splita. Więc jestem bardzo ciekawy jak moje ciało będzie reagowało na ten trening.

Pierwszy tydzień na siłowni spędziłem rozgrzewając się oraz przygotowując się do cięższego treningu aby szybko nie zrezygnować ze względu na straszne zakwasy – szczególnie nóg, jako, że nie jest to moja ulubiona partia oraz była ona często omijana co na pewno widać (haha).

Fajnie było wrócić na siłownie, trochę się wypocić, jednak (oczywiście bez jakiegoś większego szoku) okazał się kolejny dzień. Nóg nie czułem przez cały tydzień. Straszne zakwasy. Prawie jak kara za nie chodzenie na siłownie. Ale nie poddałem się, co najważniejsze. Mówią, że jak boli to znaczy, że rośnie i tym też właśnie się pocieszałem.

OD EKTOMORFIKA DO DZIKA!!