Trening PULL (nogi, plecy, bicpes)

Dziennik treningowy z dnia: 17.02.2016. Dzisiejszy trening nóg lekko skrócony do 2 ćwiczeń, ze względu na czas.

Przysiady 4×10, 70kg 

Łydki 3×12, 40kg

Trening nóg bez większych oporów. Raczej ze względu na ilość ćwiczeń 😀

Martwy ciąg 4×10, 72kg

Podciąganie 3×8, bez obciążenia

Wiosłowanie sztangą 4×10, około 45kg

Ściąganie drążka do brzucha 3×8, 45kg

Trening pleców również bez zastrzeżeń i większych problemów. Ale za to zakwasy przez 3 dni męczyły. Podsumowanie? Dobry trening.

Uginanie ramion ze sztangą 2×10, 30kg

Uginanie ramion ze sztangielką 2×10, 12kg

Unoszenie sztangielek w siadzie 2×10, 12kg 

Na sam koniec jeszcze, żeby zabić bicepsy 60 razy uginanie ramion ze sztangielkami 4kg.

 

Przygotowania do treningu

 

Swoją kolejną przygodę z siłownią zacząłem 15.01.2016 roku. Ogólnie siłownia nie jest mi obca, ponieważ często tam zaglądałem, lecz rzadko systematycznie, bądź bo kilku miesiącach się wypalałem. Mam nadzieję, że teraz będzie inaczej 😀

Tym razem zaczynam swoją przygodę od planu PUSH PULL 4x. Nigdy wcześniej nim nie trenowałem, ponieważ zawsze katowałem splita. Więc jestem bardzo ciekawy jak moje ciało będzie reagowało na ten trening.

Pierwszy tydzień na siłowni spędziłem rozgrzewając się oraz przygotowując się do cięższego treningu aby szybko nie zrezygnować ze względu na straszne zakwasy – szczególnie nóg, jako, że nie jest to moja ulubiona partia oraz była ona często omijana co na pewno widać (haha).

Fajnie było wrócić na siłownie, trochę się wypocić, jednak (oczywiście bez jakiegoś większego szoku) okazał się kolejny dzień. Nóg nie czułem przez cały tydzień. Straszne zakwasy. Prawie jak kara za nie chodzenie na siłownie. Ale nie poddałem się, co najważniejsze. Mówią, że jak boli to znaczy, że rośnie i tym też właśnie się pocieszałem.

OD EKTOMORFIKA DO DZIKA!!