PUSH 03.

Ostatnio trochę się opuściłem w dodawaniu treningów jak i w samym chodzeniu na siłownię. Jest to trochę spowodowane nową pracą. Dzisiaj również nie byłem, ponieważ nie miałem sił. Tak samo w piątek. Więc dodaje trening czwartkowy, a jutro idę robić PULL nr 2 na 100%.

Ogólnie jest to chyba mój najgorszy tydzień jeżeli chodzi o treningi. Oby ostatni! 😀

Klatka piersiowa:

Wyciskanie hantli leżąc na prostej 4×10, 25kg

Wyciskanie hantli leżąc skos dodatni, 25kg

Kable na dolną część, 35kg

Jak widać jeżeli chodzi o tą partie jest progres. Więc nie ma w sumie co więcej dodawać. Myślę, że następny tydzień jeszcze coś pójdzie, chyba, że przez tą krótką przerwę się nie uda.

Barki:

Wyciskanie sztangielek nad głową 4×10, 15kg

Unoszenie do brody 3×12, 40kg 

Wznosy sztangielek bokiem 3×10, 10kg 

Triceps:

Prostowanie ramion 4×10, 35kg

Francuzy 3×10, 12,5kg

Reklamy

Ostatni dzień lutego

Witam.

Jeden z zaległych treningów który odbył się jak w temacie w ostatni dzień lutego. Więc można powiedzieć, że było to dobre zakończenie miesiąca.

Klatka:

Wyciskanie sztangi leżąc na prostej 4×10, 70 kg – Tym razem wszystkie serie były pełne.

Wyciskanie sztangi leżąc skos 4×10, 50 kg – O dziwo pierwsze 2 serie były cięższe niż 2 ostatnie 😀

Rozpiętki 3×12, 15 kg –  Bez zbędnego owijania. IZI?

Barki:

Tutaj znowu jakoś zamieszałem, bo wszystko było zajęte, więc zrobiłem trening PUSH nr2.

Arnoldki ×10, 12kg – 15kg za dużo. Skupiłem się jednak na technice.

Unoszenie w opadzie 3×10, 10kg – Tutaj znowu ten sam ciężar. Jednak wolę robić technicznie z mniejszym ciężarem niż oszukiwać i używać innych mięśni do tego ćwiczenia.

Wyciskanie żołnierskie 4×10, 30kg – Wszystkie serie zgodnie z planem.

Triceps:

Prostowanie ramion wyciąg górny 4×10, 35kg – W końcu udało się bez oszukiwania wszystkie 4 serie.

Francuzy 3×10, 10 kg –  Było to moje ostatnie ćwiczenie. Wszystkie serie zgodnie z planem.

Trening zaliczam do bardzo udanych. Trwał on lekko ponad godzinkę. Pompa była na maksa. Klata pękała.

Co to się stanęło?

yoyoyoyo

Jako, że wczoraj nie miałem zbytnio czasu dzisiaj dodaje wczorajszy trening. Dzisiaj niestety nie byłem. Eh, leń wygrał. Nie ładnie z mojej strony.

Ogólnie wczorajszy trening był tak samo dziwny, jak temat tego postu. Trochę mi się pomieszały ćwiczenia ale to nic. Najważniejsze, że byłem na siłowni, nie to co dzisiaj. Ale za to jutro pójdę. Nie ma bata.

Wyciskanie sztangi leżąc na prostej 4×10, 70 kg – Jeżeli chodzi o klatkę piersiową, to siła idzie z tygodnia na tydzień co mnie bardzo cieszy. Pierwsze 3 serie bez większych problemów, a ostatnia już tylko 8 razy.

Wyciskanie sztangi leżąc skos 4×10, 47,5 kg – Zrobiłem z tym samym obciążeniem ponieważ zapomniałem sobie zaktualizować. (Dlatego było tak lekko :D)

Rozpiętki 3×12, 15 kg – Jak wyżej, ehhh

Wyciskanie sztangielek nad głową 4×10, 12kg – Myślę, że za tydzien damy 15

Unoszenie do brody 3×12, 35kg – Tym razem na podeściku i o wiele lepiej poszło.

Wznosy sztangielek bokiem 3×10, 10kg – Jest to jedno z cięższych ćwiczeń ostatnio, ale za to najlepiej czuje po nim barki. Myślę, że za tydzień pozostanę przy tym ciężarze.

Prostowanie ramion wyciąg górny 4×10, 35kg – W końcu udało się bez oszukiwania wszystkie 4 serie.

Francuzy 3×10, 10 kg –  Było to moje ostatnie ćwiczenie. Wszystkie serie zgodnie z planem.

Pozdrawiam!