PETARDA

Siemanko

Dzisiejszy trening to dosłownie petarda! Praktycznie każde ćwiczenie z większym ciężarem niż poprzedni tydzień. A w dodatku bez tracenia przy tym techniki. No może poza ostatnim ćwiczeniem na bicka.

Oto jak wyglądał mój dzisiejszy trening.

Trening nóg:

Przysiady 4×10, 70kg – Tutaj znowu 70, ale robiłem je na bramie, więc trochę łatwiej wg. mnie.

Wykroki 2×10, 10kg – Nienawidzę tego ćwiczenia dlatego tylko 2 serie.

Suwnica 4×10, 90kg – Wszystkie 4 serie przesiedziałem na FB.

Łydki 3×12, 20kg – Dodałem łydki, bo troszkę odstają 😀

Plecy:

Martwy ciąg 3×10, 75kg 

Podciąganie 3×8, bez obciążenia

Wiosłowanie hantelkami 4×10, 17,5kg – Wszystkie sztangi były zajęte, a jest ich chyba z 5 na siłowni.

Ściąganie drążka do brzucha 3×8, 45kg

I na końcu bicki:

Uginanie ramion ze sztangą 2×10, 32,5kg

Uginanie ramion ze sztangielką 2×10, 15kg – Jestem leworęczny ale to właśnie lewa ręka nie dawała za bardzo rady w 2 ostatnich powtórzeniach

Unoszenie sztangielek w siadzie 2×10, 15kg – Dokładnie to samo co wyżej

 

Reklamy

Co to się stanęło?

yoyoyoyo

Jako, że wczoraj nie miałem zbytnio czasu dzisiaj dodaje wczorajszy trening. Dzisiaj niestety nie byłem. Eh, leń wygrał. Nie ładnie z mojej strony.

Ogólnie wczorajszy trening był tak samo dziwny, jak temat tego postu. Trochę mi się pomieszały ćwiczenia ale to nic. Najważniejsze, że byłem na siłowni, nie to co dzisiaj. Ale za to jutro pójdę. Nie ma bata.

Wyciskanie sztangi leżąc na prostej 4×10, 70 kg – Jeżeli chodzi o klatkę piersiową, to siła idzie z tygodnia na tydzień co mnie bardzo cieszy. Pierwsze 3 serie bez większych problemów, a ostatnia już tylko 8 razy.

Wyciskanie sztangi leżąc skos 4×10, 47,5 kg – Zrobiłem z tym samym obciążeniem ponieważ zapomniałem sobie zaktualizować. (Dlatego było tak lekko :D)

Rozpiętki 3×12, 15 kg – Jak wyżej, ehhh

Wyciskanie sztangielek nad głową 4×10, 12kg – Myślę, że za tydzien damy 15

Unoszenie do brody 3×12, 35kg – Tym razem na podeściku i o wiele lepiej poszło.

Wznosy sztangielek bokiem 3×10, 10kg – Jest to jedno z cięższych ćwiczeń ostatnio, ale za to najlepiej czuje po nim barki. Myślę, że za tydzień pozostanę przy tym ciężarze.

Prostowanie ramion wyciąg górny 4×10, 35kg – W końcu udało się bez oszukiwania wszystkie 4 serie.

Francuzy 3×10, 10 kg –  Było to moje ostatnie ćwiczenie. Wszystkie serie zgodnie z planem.

Pozdrawiam!

PUSH – czwartek

Dziennik treningowy z dnia 18.02.2016

Wyciskanie hantli leżąc na prostej 4×10, 20kg

Wyciskanie hantli leżąc skos dodatni, 20kg

Kable na dolną część, 30kg

Bez zbędnego owijania. Jak w masełko.

Wyciskanie hantli nad głową 4×10, 12kg

Unoszenie do brody 3×12, 30kg

Wznosy sztangielek bokiem 3×10, 10kg

Jak wyżej. W następnym tygodniu progres.

Prostowanie ramion 4×10, 30kg

Dipsy 3×12, bez dodatkowego obciążenia 

 

Trening PULL (nogi, plecy, bicpes)

Dziennik treningowy z dnia: 17.02.2016. Dzisiejszy trening nóg lekko skrócony do 2 ćwiczeń, ze względu na czas.

Przysiady 4×10, 70kg 

Łydki 3×12, 40kg

Trening nóg bez większych oporów. Raczej ze względu na ilość ćwiczeń 😀

Martwy ciąg 4×10, 72kg

Podciąganie 3×8, bez obciążenia

Wiosłowanie sztangą 4×10, około 45kg

Ściąganie drążka do brzucha 3×8, 45kg

Trening pleców również bez zastrzeżeń i większych problemów. Ale za to zakwasy przez 3 dni męczyły. Podsumowanie? Dobry trening.

Uginanie ramion ze sztangą 2×10, 30kg

Uginanie ramion ze sztangielką 2×10, 12kg

Unoszenie sztangielek w siadzie 2×10, 12kg 

Na sam koniec jeszcze, żeby zabić bicepsy 60 razy uginanie ramion ze sztangielkami 4kg.

 

Trening PUSH (klata, barki, triceps)

15.02.2016, jest to dla mnie smutny dzien jako, że skończył się mój karnet na siłownię ale to nic. Kupi się następny 😀

Dzisiejszy trening czyli ‚klata, barki i triceps’ wyglądał następująco;

Wyciskanie sztangi leżąc na prostej 4×10, 67,5 kg – Jeżeli chodzi o klatkę piersiową, to siła idzie z tygodnia na tydzień co mnie bardzo cieszy. Myślę, że w niedługim czasie znowu pocisne 100kg chociaż raz.

Wyciskanie sztangi leżąc skos 4×10, 47,5 kg – Tutaj również wszystko poszło gładko, bez większych problemów.

Rozpiętki 3×12, 15 kg – Wszystkie trzy serie jak w masełko. Za tydzień progres.

Wyciskanie żołnierskie 4×10, 25 kg – W końcu udało mi się zrobić wszystkie 4 serie bez oszukiwania. Więc jakiś progres jest. SIŁA!

Arnoldki 3×12, 10 kg – Nie wiem dlaczego, ale jest to jedno z najtrudniejszych dla mnie ćwiczeń z tak małym obciążeniem, ale dałem radę.

Unoszenie sztangielek w opadzie 3×10, 9 kg – Tutaj również bez większych problemów lecz lekko nie było. Myślę, że za tydzień będzie gorzej 😀

Prostowanie ramin wyciąg górny 4×10, 2×10 35 kg, 2×10 30 kg – Tutaj zaczęły się problemy. Pierwsze dwie serie poszły, ale kolejne dwie już musiałem zmniejszyć ciężar jako, że nie chciałem zbytnio oszukiwać.

Francuzy 3×10, 9 kg –  Było to moje ostatnie ćwiczenie. Wszysztie serie bez większego spinania pośladków. PROGRES!

 

Z dzisiejszego treningu jestem bardzo zadowolony. Byłem po bardzo słabym śniadaniu, ponieważ zjadłem tylko płatki, ale na szczęscie siły nie zabrakło. No poza jednym ćwiczeniem, ale to nic. Za tydzień będzie lepiej. Dodam również, że dzisiaj nie zapomniałem o kreatynie, może dlatego czułem taką siłę 😀